Ostatni dzwonek na skorzystanie z rekompensat z tytułu zamrożenia cen energii elektrycznej

Ustawa[1], która weszła w życie 29 czerwca 2019 r. znowelizowała ustawę z 28 grudnia 2018 roku o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawę o efektywności energetycznej oraz ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Jej przepisy przewidują zamrożenie stawek cen prądu w stosunku do wszystkich odbiorców końcowych w I półroczu 2019 r. w wysokości cen stosowanych 31 grudnia 2018 r., nie wyższej niż ceny i stawki stosowane do 30 czerwca 2018 r.

Same zasady naliczania rekompensat, które siłą rzeczy będą działać wstecz, określa rozporządzenie wykonawcze do ustawy – to zostało podpisane 19 lipca 2019 r.

Tymczasem w II półroczu, a więc począwszy od 1 lipca 2019 r., zamrożenie cen prądu z poziomu obowiązującego 30 czerwca 2018 r. dotyczyć ma już jedynie:

  • mikro i małych przedsiębiorców,
  • szpitali,
  • jednostek sektora finansów publicznych oraz
  • innych państwowych jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej.

Pozostałe podmioty, zamiast rekompensat – mogą zostać objęte pomocą publiczną de minimis. Polegać ma ona na wypłacie dofinansowania z tytułu wzrostu cen energii elektrycznej za okres od 1 lipca 2019 r. do 31 grudnia 2019 r. W praktyce oznacza to, że inni niż ww. odbiorcy, a więc    w szczególności średni i duzi przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o dopłatę do każdej kupionej i zużytej w drugiej połowie 2019 r., ilości energii do kwoty 200 tys. euro w ciągu 3 lat podatkowych, czyli w takiej wysokości, w jakiej nie skorzystali z pomocy de minimis w ciągu ostatnich 3 lat.

 

Zamrożenie cen, ale z mocą wsteczną

Warto podkreślić, iż z uwagi na długi tryb procedowania nad ustawą, stawki cen ustalone zostały na poziomie z 2018 r., a więc sprzed uchwalenia ustawy. W tym okresie ceny dostaw energii elektrycznej znacząco wzrosły. Oznacza to, iż w praktyce przedsiębiorcy korzystający z zamrożenia cen najwcześniej w drugiej połowie 2019 r. odczują finansowo powrót do poprzednio obowiązujących stawek w postaci tzw. „kwoty różnicy ceny”, o której mowa w ustawie. Stanowić ma ona kwotę służącą pokryciu różnicy kosztem nabycia energii przez tego odbiorcę końcowego, zużytej w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2019 r., a kosztem jej nabycia w czerwcu 2018 r.

Jak ocenia Ministerstwo Energii, wypłaty rekompensat ruszyć mają we wrześniu i potrwać do końca października lub połowy listopada 2019 r.

 

Konieczne oświadczenie o prawie do rekompensaty

Co istotne z punktu widzenia beneficjentów nowej regulacji, a co nie spotyka się dużym rozgłosem w informacji publicznej, otrzymanie rekompensaty wymaga uprzedniego złożenia przez zainteresowany podmiot oświadczenia o posiadaniu uprawnienia do niej – w terminie do 27 lipca 2019 r. Zmiana statusu uprawniającego do otrzymania rekompensaty powodować będzie natomiast konieczność poinformowania o tym fakcie dostawcę energii w terminie 14 dni od tego zdarzenia.

Brak złożenia oświadczenia przedsiębiorcy energetycznemu powodować będzie objęcie stawką cen energii obowiązującą w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2019 r.

 

Wnioski o pomoc de minimis do czerwca 2020 r.

Tymczasem podmioty uprawnione do pomocy de minimis będą mogły do 30 czerwca 2020 r. zwrócić się do Zarządcy Rozliczeń Cen S.A. z wnioskiem o wypłatę dofinansowania za okres od 1 lipca do 31 grudnia 2019 r. Wnioski – wraz z oświadczeniem dotyczącym nieprzekroczenia progu pomocy de minimis składać będzie się za okres kwartału kalendarzowego, za pośrednictwem elektronicznego formularza na platformie utworzonej w tym celu przez Zarządcę Rozliczeń Cen S.A.

Co istotne, ustawa szczegółowo wymienia, jakie podmioty – z uwagi na przedmiot prowadzonej działalności gospodarczej – nie mogą ubiegać się o dozwoloną pomoc publiczną. Są to przede wszystkim przedsiębiorstwa sektora wydobywczego, chemicznego, metalurgicznego, a także produkcji odzieży oraz papieru.

 

Jak widać znowelizowane przepisy nie przewidują automatycznego powrotu do obowiązujących w I. półroczu 2018 r. stawek cen energii. Wymagają w tym zakresie aktywności ze strony potencjalnych beneficjentów, stanowiących de facto ok 98% odbiorców końcowych. Chcąc, bowiem choć w części zrekompensować w swym budżecie skutki postępujących podwyżek cen dostaw prądu, złożyć muszą stosowne oświadczenia w nieprzekraczalnych, wytyczonych przez ustawę terminach.

 

 

[1] Ustawa z dnia 13 czerwca 2019 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawę o efektywności energetycznej oraz ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1210).

Rewolucja dotycząca możliwości wyboru przez poszkodowanego sposobu naprawienia szkody tylko dla nowych szkód górniczych

Pod koniec listopada 2013 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę (sygn. akt: III CZP 75/13) zgodnie z którą wskazał, iż w przypadku jeśli zdarzenie powodujące  szkodę (czyli ruch zakładu górniczego ), jak również i sama  szkoda powstała  przed 1 stycznia 2012 r. stosuje się przepisy ustawy z 4 lutego 1994 r. Prawo geologiczne i górnicze. Taki stan rzeczy Sąd Najwyższy potwierdził w orzeczeniu z dnia 24.01.2014 r. (sygn. akt: V CSK  93/13). Na marginesie wskazuję, iż „stare prawo geologiczne i górnicze” nakazywało w pierwszej kolejności przywrócenie stanu poprzedniego i wykonanie napraw, a dopiero jeśli okazałoby się to niemożliwe albo koszty przywrócenia do stanu poprzedniego rażąco przekraczałaby wielkość poniesionej szkody, naprawienie szkody następowało przez zapłatę odszkodowania. Wraz z wejściem w życie tzw.  nowego prawa geologiczno – górniczego wprowadzonego ustawą obowiązującą od 1 stycznia 2012 r. Ustawodawca przyznał poszkodowanemu prawo wyboru sposobu naprawienia szkody. I tak poszkodowany może żądać naprawienia szkody poprzez wykonanie np. remontu, rektyfikacji,   lub ma prawo żądać odszkodowania. Z doświadczenia mogę potwierdzić, iż pojawiły się już pierwsze żądania wypłaty odszkodowania za powstałe szkody górnicze powstałe przed wejściem w życie nowej Ustawy. Zilustrujmy znaczenie w/w orzeczeń Sądu Najwyższego  następującym przykładem.  Szkoda  w postaci przechyłu budynku powstała w wyniku ruchu zakładu górniczego na przełomie 2010 i 2011 r. Właściciel nieruchomości (poszkodowany) pod koniec 2012 r.  zwrócił się do zakładu górniczego z wnioskiem o naprawę szkody górniczej poprzez zapłatę odszkodowania w wys. 400.000,00 zł.  Zakład górniczy odmówił naprawienia szkody poprzez wypłatę odszkodowania i zaproponował wykonanie naprawy budynku.  Poszkodowany skierował sprawę na drogę sądową, podtrzymując żądanie wypłaty na jego rzecz odszkodowania. W świetle w/w Uchwały w przypadku ustalenia przez Sąd, iż jest możliwe wykonanie napraw oraz,  iż jest ono ekonomicznie uzasadnione, pierwszeństwo będzie  mieć obowiązek wykonywania naprawy budynku przez zakład górniczy, gdyż szkoda powstała w momencie obowiązywania prawa geologiczno – górniczego z 1994 r. Tym samym jeśli poszkodowany w toku procesu nie zmodyfikowałby swojego  roszczenia – sąd winien oddalić powództwo. Oczywiście są sytuacje, w których poszkodowany może żądać od razu odszkodowania, ale w takim przypadku musi zaistnieć jedna z przesłanek tj.: 1)      Szkoda powstała już po wejściu w życie nowego prawa geologiczno – górniczego albo, 2)      Przywrócenie stanu poprzedniego nie jest możliwe albo, 3)      Przywrócenie stanu poprzedniego jest ekonomicznie nieuzasadnione. Tym samym rewolucyjne, szczególnie dla zakładów górniczych, zmiany w prawie geologiczno – górniczym są na razie bombą z opóźnionym zapłonem, gdyż dopiero w najbliższych miesiącach i latach będzie możliwe skorzystanie przez poszkodowanych z możliwości dokonania wyboru sposobu naprawienia szkody w ich własności.