Przewiń niżej

Tzw. 2% margines tolerancji w umowie deweloperskiej

Anna Wieczorek

Wiele umów deweloperskich posiada zapisy, które przewidują, iż pewna granica (zazwyczaj wynosi ona ponad 2%)  w różnicy powierzchni mieszkania, jaka wystąpi pomiędzy projektem, a powierzchnią wykonanego lokalu decyduje o tym, czy kupujący posiada uprawnienie do odstąpienia od umowy. Jeśli granica ta nie zostanie przekroczona , należało – zdaniem Polskiego Związku Firm Deweloperskich – uznać, iż lokal wykonany został zgodnie z umową, a stronom nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy z powołaniem się na tą właśnie okoliczność. Gwoli ścisłości należy dodać, iż PZDF rekomenduje zapisanie w umowach obowiązku rozliczania różnic powierzchni lokalu projektowanego i wykonanego.

Fakt występowania różnic w powierzchni wybudowanych budynków w stosunku do tego, co zaplanowane zostało w projekcie niespecjalnie dziwi. Różnica ta jest zjawiskiem rzec by można normalnym i powstaje nawet wówczas, gdy wykonawca zachowa najwyższą staranność w procesie budowy.

Stąd też deweloperzy – w ślad za PZFD – wprowadzali do umów, które stosowali w kontaktach z nabywcami lokali właśnie ów 2% margines błędu jeśli idzie o różnicę powierzchni. Dlaczego? Ponieważ – jak tłumaczą – jest to poziom tolerancji wynikający z polskich norm budowlanych, uwzględniających szeroko rozumiany proces technologiczny. Posługują się przy tym opinią wydaną przez pracowników Politechniki Gdańskiej, z której wynika, iż największe różnice w powierzchni, np. 4,3% otrzymuje się dla małych mieszkań (…). Dla powierzchni mieszkania 50 m2 w budynkach murowanych czterokondygnacyjnych lub wyższych dopuszczalna odchyłka może wynosić 2,8%, a dla mieszkań  powyżej 100 m2 – 2,1%.

Praktyka została jednak postawiona pod znakiem zapytania Decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w 2010 roku zakwestionował zapisy Katalogu Zasad Umowy Deweloperskiej Polskiego Związku Firm Deweloperskich określające dopuszczalną różnicę powierzchni lokalu mieszkalnego pomiędzy projektowaną a tą, która wynikała z pomiaru powykonawczego. 

W dniu  22 stycznia 2014 roku (sygn. akt VI ACa 761/13) Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wspomnianą Decyzję Prezesa UOKiK. W uzasadnieniu ustnym Sąd wywodził między innymi, iż określona w Katalogu PZFD tolerancja 2% oderwana jest od rzeczywistych przyczyn powstania różnicy pomiędzy projektem a wybudowanym lokalem.

Jednak w wyroku z dnia 08 lipca 2015 roku (sygn. akt VI ACa 831/15) Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, iż 2% różnica pomiędzy tym, co zostało zapisane w umowie, a rzeczywistą powierzchnią mieszkania oznacza prawidłowe wykonanie umowy, stanowi „dozwolone określenie jej przedmiotu”.

Fakt występowania różnic w powierzchni wybudowanych budynków w stosunku do tego, co zaplanowane zostało w projekcie niespecjalnie dziwi. Różnica ta jest zjawiskiem rzec by można normalnym i powstaje nawet wówczas, gdy wykonawca zachowa najwyższą staranność w procesie budowy. Dlatego też zapadłe rozstrzygnięcie należy ocenić pozytywnie.

Kategoria: Prawo nieruchomości

Szukaj
w Strefie Wiedzy

IP Blog Spółki z Górnej Półki Procesowy.pl

 

W celu poprawienia jakości świadczonych usług na naszej stronie wykorzystujemy pliki cookies. To całkowicie bezpieczne dla Ciebie i Twoich danych. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, prosimy, zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zamknij