Na światowym rynku obrót domenami sięga milionów dolarów. Nie dziwi zatem fakt, że już nie tylko wielcy inwestorzy handlu domenami, ale także przeciętni Kowalscy próbują na nich zarobić. Trzeba pamiętać, że „dobra domena” w Internecie to ważny instrument wspierania biznesu, a nawet synonim marki. Domena internetowa nie jest jednak, co do zasady, znakiem towarowym. Bez wątpienia analiza znaków towarowych w adresach stron internetowych nastręcza wielu trudności i budzi uzasadnione rozbieżności zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie. Aby zrozumieć praktyczne funkcjonowanie tych pojęć, należy zacząć od ich zdefiniowania.
Domena w uproszczeniu to adres internetowy, za pomocą którego odnajdujemy interesującą nas stronę internetową, choć nie tylko. Bywa, że domena zaczyna indywidualizować towary jednego przedsiębiorstwa i tym samym może uzyskać ochronę w postaci znaku towarowego. Domena internetowa, co do zasady nie jest jednak znakiem towarowym.
Adres strony internetowej (np. http://www.euro2012.pl) to z kolei następująca konstrukcja:
a) stałe składniki adresu strony internetowej:
- http:// – oznaczenie protokołu transmisji
- www. – oznaczenie hosta, czyli komputera/serwera stron internetowych
- .pl , .com , .eu – domena pierwszego stopnia tzw. Top-Level-Domain
b) domena drugiego stopnia:
- np. „euro2012” – nazwa domenowa tzw. Second-Level-Domain
Znakiem towarowym może być natomiast każde oznaczenie przedstawione w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów jednego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów innych przedsiębiorstw. Znakiem towarowym może być więc w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy (art. 120 ust. 1 i 2 ustawy Prawo własności przemysłowej).
Tak jak wspomniano powyżej, doktryna i orzecznictwo nie zajęły jednolitego stanowiska co do ochrony znaków towarowych w domenach internetowych, a wątpliwości w tym zakresie powstają już na poziomie ustawy Prawo własności przemysłowej. Z jednej bowiem strony, Ustawa hołduje zasadzie specjalizacji prawa ochronnego na znak towarowy, co oznacza, że uprawniony do znaku towarowego uzyskuje ochronę na znak, zgodnie z dokonanym przez siebie wyborem formy graficznej. Z drugiej jednak strony, znaki towarowe w domenach pozbawione są pełnej formy graficznej – nie stosuje się wielkich liter, nie mają znaczenia spacje, czy rodzaj czcionki. Czy można więc ochronę przyznaną konkretnemu znakowi towarowemu rozszerzyć na nazwę domeny, która ma takie samo brzmienie co znak towarowy, a jednocześnie odcina się od jego formy graficznej? Wydaje się, że tak. Uprawnienie do wyłącznego korzystania ze znaków towarowych nie tylko „blokuje” możliwość używania takich samych znaków, ale także znaków podobnych do pierwowzoru. W odniesieniu do znaków towarowych porównywanych z nazwami domen, powinno się stosować te same reguły. Zatem brak w domenie wielkich liter, spacji czy odpowiedniej czcionki nie powinno stanowić przeszkody w domaganiu się ochrony dla znaku w nazwie domeny.
Przepisy prawa własności przemysłowej dla udzielenia ochrony wymagają także porównywania towarów oferowanych przez uprawnionego ze znaku z towarami naruszyciela. Niemniej jednak, osoba, która korzysta z cudzego znaku towarowego w domenie, zazwyczaj nie oferuje żadnych towarów czy usług. Tym samym jakiekolwiek porównania w tym zakresie są bezprzedmiotowe. Przepisy te mają jednak zastosowanie w odniesieniu do tzw. znaków renomowanych czyli znaków o uznanej reputacji, na którą składają się wartość nabywcza znaku, długotrwała reklama itp. (J. Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Warszawa 2001, s. 24). W przypadku takich znaków, zgodnie z art. 296 ust 2 pkt 3, nie ma znaczenia charakter (podobieństwo) towarów. Przepisy ustawy mają w tym przypadku chronić renomę znaku przed ryzykiem jego deprecjacji i działaniami naruszyciela pasożytującego na renomie takiego znaku (A. Kobylańska, op. cit., s. 100-101).
Bez wątpienia, uzyskanie prawa ochronnego w postaci znaku towarowego daje możliwości wyłącznego stosowania go w obrocie, czyli wyłącznego używania w sposób zarobkowy lub zawodowy. Czy zatem każde użycie w domenie znaku towarowego spowoduje naruszenie ustawy prawa własności przemysłowej? Z odpowiedzią przychodzi wyrok Sądu Polubownego do spraw Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji z dnia 22 lutego 2005 r. (01/04/PA): “(…) przyznany prawem monopol do posługiwania się znakiem towarowym polega na wyłącznej możliwości używania znaku jedynie w sposób zarobkowy lub zawodowy (…). Pomimo że pozwany nie prowadzi typowej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, zdaniem sądu fakt gotowości sprzedaży domeny za kwotę 700 000 zł wystarczy do uznania, iż pozwany dokonał rejestracji domeny kierując się przesłankami zarobkowymi, gdyż żądana kwota pozostaje w rażącej dysproporcji do kosztów, które pozwany mógłby ponieść w związku z rejestracją i utrzymaniem domeny“. Parafrazując powyższy wyrok, należy stwierdzić, iż osoba trzecia może wykorzystać znak towarowy w domenie internetowej, ale wyłącznie dla celów oderwanych od jej działalności zawodowej lub zarobkowej. Odmienny pogląd prezentuje część doktryny, według którego rejestrowanie domeny ze znakiem towarowym przez osobę trzecią dla celów prywatnych, jest już piractwem domenowym czyli tzw. cybersquattingiem. Uzasadnieniem dla tego poglądu, mają być utracone korzyści, powstałe na skutek „blokowania” adresu internetowego dla uprawnionego ze znaku.
Podsumowując, zarabianie na cudzych znakach towarowych w Internecie jest coraz trudniejsze, co nie oznacza, że zmniejsza się ilość osób, która podejmuje taką próbę. Ryzyko wytoczenia procesu przez uprawnionego do znaku towarowego jest duże, ale możliwość szybkiego wzbogacenia się nadal istnieje.


Liczba komentarzy 2s
Witam serdecznie. Słowem wstępu pragnę wyrazić swoją pozytywną opinię o tym blogu, naprawdę miło czyta się zamieszczane tu artykuły. Niewielu obracających się w tych tematach może pochwalić się umiejętnością pisania językiem, który ma w sobie to coś, co potrafi skłonić mnie do rzucenia okiem i skomentowania artykułu. „Czy moĹĽna zarobić na cudzym znaku towarowym w Internecie? | SZiP Blog” – ten napis już uzupełnił listę moich zakładek
. Sądzę, że jeszcze tu wrócę. Akurat chcę założyć własnego bloga i zapisuję wszystkie wskazówki, które mogą mi ułatwić życie. Najbardziej martwi mnie część techniczna i optymalizacja bloga, która ma się przyczynić do tego, żeby mój blog miał wielu odwiedzajacych.
Życzę miłego dnia – Lidia Nowakowska
P.S. Czy opłaca się stawiać bloga na WordPress?
Witam serdecznie,
dziękuję za kilka pozytywnych słów o naszym blogu, takie opinie pokazują i potwierdzają, że kierunek, który obraliśmy był w pewnym stopniu słuszny – to cieszy. Zapraszam do odwiedzenia w najbliższym czasie naszego nowopowstającego bloga o prawie własności intelektualnej i nowych mediach (www.ipblog.pl), właśnie w tym kierunku będziemy zmierzać, tj. blogów specjalizacyjnych. W odniesieniu do dylematów, które Pani poruszyła, jedyne co mogę zasugerować to, aby nie przykładać, aż tak dużej wagi do kwestii technicznych bo są raczej drugorzędnym elementem. Blog obroni treść (content) i stąd będą brali się odwiedzający, tak przynajmniej wskazują nasze początkowe doświadczenia. Co platformy WordPress – jak najbardziej warto z wielu powodów (łatwości obsługi, możliwości rozbudowy, łatwiejszego pozycjonowania itp.), nie sposób wymienić tu wszystkich.
Życzę powodzenia, odwagi i wytrwałości w prowadzeniu przyszłego bloga.
By submitting a comment you grant SZiP Blog a perpetual license to reproduce your words and name/web site in attribution. Inappropriate and irrelevant comments will be removed at an admin’s discretion. Your email is used for verification purposes only, it will never be shared.